W roku 2022 odnotowano aż 52 307 przypadków rozmów kierowców przez telefon bez użycia zestawu głośnomówiącego. Badania pokazują, że nawet co czwarty wypadek samochodowy może być spowodowany korzystaniem z komórki podczas jazdy. Z przeprowadzonych analiz wynika, że około 4% kierowców zamiast skupić się na jeździe, obsługuje telefon, pisząc SMS-y lub rozmawiając. Urządzenia mobilne uznaje się za największe rozpraszacze uwagi – skupienie się na rozmowie powoduje, że kierowca ma większe problemy z postrzeganiem przeszkód i reagowaniem na sytuacje na drodze.
Ustawa z dnia 20 czerwca 1997 roku Prawo o ruchu drogowym nie pozostawia cienia wątpliwości – rozmowa podczas jazdy, która wymaga trzymania telefonu w ręce jest zabroniona. Za taką praktykę kierowca zostanie ukarany.
Prawo o ruchu drogowym – co mówi o używaniu telefonu podczas jazdy?
W Kodeksie drogowym kierowcy znajdą zapis mówiący o zabronionych zachowaniach. Jednym z nich jest rozmowa przez telefon podczas jazdy – w sytuacji, gdy kierowca musi trzymać komórkę w ręku, a więc nie korzysta z zestawu głośnomówiącego.
Kierującemu pojazdem zabrania się:
korzystania podczas jazdy z telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku [..]
Kodeks drogowy, art. 45 ust. 2 pkt 1
Jak uzasadnić funkcjonowanie tego przepisu? Przede wszystkim kwestiami bezpieczeństwa – trzymanie telefonu w dłoni powoduje rozproszenie uwagi kierowcy, a dodatkowo zajmuje rękę, co utrudnia wykonywanie manewrów i kierowanie pojazdem. Takie postępowanie zwiększa ryzyko doprowadzenia do niebezpiecznej sytuacji na drodze, a w konsekwencji nawet do kolizji czy wypadku.
Warto zwrócić uwagę, iż przepis zabrania korzystania z telefonu podczas jazdy, a nie samej rozmowy. Ta jest dozwolona, ale tylko wtedy, gdy kierowca korzysta z zestawu głośnomówiącego, uwalniając ręce (nie trzyma telefonu, nie manewruje przy nim) – ma więc możliwość skupić się na drodze, obserwować i analizować to, co się na niej dzieje.
Stefania Stuglik, ekspert w zacomandat.com
Ważne! Przepis ten obowiązuje również, gdy zatrzymujesz się na czerwonym świetle, gdy chcesz przepuścić pieszego na pasach czy zapytać o drogę.
Dlaczego korzystanie z telefonu komórkowego podczas jazdy jest zabronione?
Korzystanie z telefonu w czasie jazdy znacznie zwiększa ryzyko doprowadzenia do kolizji czy wypadku – tak wynika z licznych badań i przeprowadzonych analiz. Warto pamiętać, że pod pojęciem korzystania z telefonu kryje się wiele różnych czynności – przeglądanie internetu, wysyłanie SMS-ów, sprawdzanie poczty, śledzenie wpisów w social mediach itp. Coraz częstszą, ale także niebezpieczną praktyką, jest nagrywanie filmów podczas jazdy.
Takie zachowanie stanowi poważne zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu drogowego, naraża ich na niebezpieczeństwo. Według danych zgromadzonych przez Instytut Transportu Samochodowego nawet 25% wypadków może być spowodowanych przez niewłaściwe zachowanie kierowców – korzystanie z telefonów w sposób niezgodny z przepisami.
Pamiętaj! Zakaz korzystania z telefonu, jeśli wymaga on trzymania w ręku słuchawki lub mikrofonu, dotyczy nie tylko kierowców samochodów, ale też motocyklistów i rowerzystów.
Używanie telefonu w czasie kierowania pojazdem – potencjalne zagrożenia
Z badań wynika, że kierowcy aż 10% czasu podczas jazdy spędzają na czynnościach dodatkowych. Z tego 4% korzysta z telefonu komórkowego, pisząc wiadomości lub dzwoniąc. Urządzenia mobilne, a zwłaszcza telefony komórkowe uznaje się za najgroźniejsze dystraktory, czyli tzw. zakłócacze, które dekoncentrują i odwracają uwagę od głównego zadania. Skupienie się na rozmowie pogarsza zdolność postrzegania przeszkód, zaburza pole widzenia.
Jak pokazują analizy, oderwanie wzroku od drogi jedynie na 2 sekundy, podwaja prawdopodobieństwo doprowadzenia do wypadku, natomiast obsługiwanie telefonu zwiększa ryzyko nawet dziesięciokrotnie. Dlaczego korzystanie z komórki podczas prowadzenia pojazdu jest tak niebezpieczne?
· Obniża koncentrację – kierowca może nie zauważyć znaku, sygnalizacji świetlnej czy innego uczestnika ruchu drogowego (pieszego, rowerzysty);
· opóźnia czas reakcji – kierowcy korzystający z telefonu mają obniżony czas reakcji nawet o 20-40%;
· sprawia, że kierowca ma mniejsze możliwości kontrolowania kierownicy i innych elementów sterujących (zajęte ręce);
· zmniejsza świadomości otoczenia i sytuacji (skupienie się na rozmówcy, emocjonalne reagowanie w trakcie rozmowy).
Zdaniem międzynarodowych ekspertów ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego, korzystanie z telefonu podczas jazdy wpływa negatywnie na możliwość kontroli prowadzenia pojazdu, zwiększając tym samym ryzyko spowodowania wypadku. Trzymając w ręku telefon, kierowca nie ma możliwości chwycenia pewnie kierownicy, włączenia kierunkowskazu czy zmiany biegu. To samo dotyczy pisania SMS-ów podczas jazdy.
Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (wypowiedź Sekretarza z 2014 roku)
Ciekawe! W 2009 roku przeprowadzono kampanię edukacyjną mającą na celu zwrócenie uwagi na niebezpieczeństwo, jakie niesie ze sobą korzystanie z telefonu podczas jazdy. Instytut Millward Brown przeprowadził badania, z których wynikało, że 95% kierowców zdaje sobie sprawę, że jest to zachowanie ryzykowne, jednak mimo to 60% z nich rozmawia, prowadząc.
Mandat za telefon w trakcie jazdy samochodem
Rozmowa przez telefon podczas jazdy samochodem jest wykroczeniem, oznacza złamanie przepisów Kodeksu drogowego. Za korzystanie z komórki bez zestawu głośnomówiącego grozi mandat w wysokości 500 zł. Kierowca otrzyma także 12 punktów karnych – to jedno z wykroczeń, za które przyznawana jest największa liczba punktów (maksymalnie można za jedno wykroczenie otrzymać 15 punktów).
Trzeba pamiętać, że świeżo upieczonego kierowcę obowiązuje limit 20 punktów karnych. Po jego przekroczeniu traci uprawnienia i musi od początku przejść całą procedurę – zapisać się na kurs do szkoły jazdy i zdań egzamin państwowy. Przyłapany na rozmowie przez telefon podczas jazdy niebezpiecznie przybliża się do limitu, otrzymuje bowiem aż 12 punktów. Kierowca, który prawo jazdy ma krócej niż rok, nie może skorzystać z kursu reedukacyjnego, który pozwala na redukcję części punktów. Jak widać, dość szybko może stracić prawo jazdy, które niedawno otrzymał.
Stefania Stuglik, ekspert w zacomandat.com
Mandat za rozmowę przez telefon w czasie jazdy możesz otrzymać nie tylko w wyniku przeprowadzania rutynowej kontroli drogowej. Nieodpowiednie zachowanie mogą też zarejestrować urządzenia monitorujące, np. fotoradary. Na zdjęciach wykonanych przez radar często widać kierowcę trzymającego w ręku komórkę.
Czy można uniknąć mandatu za rozmowę przez telefon w czasie jazdy?
Przede wszystkim trzeba pamiętać, że karana jest nie sama rozmowa przez telefon, ale korzystanie z telefonu, które wymaga trzymania go w ręce.
Rozwiązaniem jest zastosowanie specjalnego zestawu głośnomówiącego – zewnętrznego lub wbudowanego, stanowiącego wyposażenie samochodu. W ostateczności kierowca może też korzystać z trybu głośnomówiącego – w takiej sytuacji przyda się specjalny uchwyt, który umożliwi wygodne zamocowanie telefonu.
Akcja „Łapki na kierownicę”
W marcu 2025 roku została przeprowadzona akcja edukacyjna skierowana do kierowców. Celem było zwiększenie świadomości na temat zagrożeń, jakie wiążą się z niewłaściwym korzystaniem z telefonu podczas jazdy. Akcja została zorganizowana przez Policję przy współpracy z Yanosikiem i Screen Network.
Działania obejmowały emisję spotów, udostępnianie quizów i materiałów edukacyjnych w aplikacji Yanosik, działania edukacyjne prowadzone przez funkcjonariuszy policji.
To nie pierwsza taka akcja, co świadczy o tym, z jak dużym problemem się borykamy. Korzystanie z telefonu w trakcie jazdy to jedno z największych zagrożeń – podjęte działania mają uświadomić kierowcom, że moment nieuwagi może ich drogo kosztować.
Katarzyna Gaweł, ekspert w zacomandat.com
Używanie telefonu podczas jazdy – mandat to niejedyne konsekwencje
Konsekwencje używania telefonu podczas jazdy samochodem to nie tylko mandat i punkty karne. Żeby je otrzymać, trzeba „wpaść” w ręce policji podczas kontroli. Skutkiem bagatelizowania przepisów może być też zdarzenie drogowe – kierowca rozmawiający przez telefon może doprowadzić do kolizji, wypadku. Czasem jest to niegroźna sytuacja, z której wszyscy wychodzą bez szwanku.
Niekiedy jednak samochody mogą ulec zniszczeniu, a podróżni mogą doznać obrażeń. Co w takiej sytuacji? Z ubezpieczenia OC sprawcy zostanie zlikwidowana szkoda – odszkodowanie może zostać wypłacone, aby poszkodowany mógł naprawić pojazd, ale także wtedy, gdy konieczne jest leczenie czy rehabilitacja.
Dzięki polisie OC sprawca zdarzenia nie musi pokrywać kosztów likwidacji szkody z własnych funduszy. Problem pojawia się, gdy samochód nie jest objęty obowiązkową ochroną. Właściciel pojazdu zapłaci karę – w 2025 roku jest to nawet 9330 zł za przerwę w ubezpieczeniu trwającą ponad 14 dni. Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny wypłaci poszkodowanym odszkodowanie, a następnie wystąpi z regresem ubezpieczeniowym, a więc zażąda od sprawcy zdarzenia zwrotu całej wyłożonej sumy.
Pamiętaj! Ubezpieczenie samochodu OC jest obowiązkowe. Za brak polisy UFG nakłada wysokie kary finansowe.
Mandat za używanie telefonu podczas jazdy a cena OC
Kierowcy powinni też pamiętać, że nałożone na nich mandaty, punkty karne wpływają często na wysokość składki OC. Towarzystwa ubezpieczeniowe uznają takie osoby za kierowców z grupy podwyższonego ryzyka – kary świadczą o popełnianiu wykroczeń, nieprzestrzeganiu
przepisów. To sygnał dla firmy ubezpieczeniowej, że być może ma do czynienia z kierowcą jeżdżącym nieostrożnie, brawurowo. To z kolei każe im dostosować wysokość składki do podwyższonego ryzyka.
Towarzystwa ubezpieczeniowe mają dostęp do danych kierowcy i chętnie z nich korzystają – warto o tym pamiętać. Przepisowa jazda to nie tylko troska o bezpieczeństwo swoje i innych uczestników ruchu drogowego, ale też sposób na oszczędności, np. przy zakupie obowiązkowej polisy.